• Lata doświadczeń w biznesie
img

Historia studniówki

Zwyczaj ten ma bardzo odległą historię i wiąże się z czasami, kiedy powstawały pierwsze społeczności, hierarchie oraz obrzędy. Inicjacje, którym poddawani byli członkowie plemion pierwotnych odbywały się tuż po poprzedzającym je okresie nauki. Związane one były z obrzędami magicznymi i rytuałami przejścia, które miały na celu ochronić przed złem, wpłynąć na rozwój najbardziej pożądanych cech, zapewnić pomyślność i powodzenie w nowych etapach życia.

Kiedy zmieniano status społeczny lub rodzinny, uroczyście obchodzono moment przechodzenia z jednej fazy, do drugiej. Niektóre z obrzędów miały na celu sprawdzenie sprawności fizycznej i psychicznej pod kątem nowej roli i bardzo często związane były z przyjęciem bólu, który miał potwierdzić opanowanie, wytrzymałość oraz odwagę. Inne miały bardziej łagodny przebieg, jak na przykład ten związany z postrzyżynami, którym poddawano siedmioletnich chłopców. Część z tych rytuałów przetrwała w niezmienionej formie do dzisiaj, inne uległy zmianie, ale ich ślad można odnaleźć we współczesnych zwyczajach. Te związane z maturą i okresem ją poprzedzającym, są tego dobrym przykładem. Nie da się stwierdzić, kiedy i gdzie odbyła się pierwsza studniówka.

Pewne jest natomiast to, że w formie tanecznej zabawy zaistniała dopiero po roku 1812. Wtedy bowiem jeden z pruskich reformatorów wprowadził egzamin dojrzałości, nie wszystkie szkoły jednak uzyskiwały zgodę na to, aby mógł on zostać przeprowadzony. Ponad dwadzieścia lat później maturę podzielono na część ustną i pisemną. Minęło wiele lat, zanim wszystkie szkoły uzyskał zgodę na przeprowadzenie tego typu sprawdzianu wiedzy. Te, które organizowały egzaminy cieszyły się bardzo dobrą opinią, a wykazanie się świadectwem maturalnym było wysoko cenione w hierarchii społecznej, gdyż gwarantowało dobrą pracę.

​Dlaczego sto dni? Zastanawiające jest to, dlaczego studniówka odbywa się na trzy miesiące przed maturą. Możliwe, że dzieje się tak dlatego, że uznano, że okres ten jest wystarczający na to, aby powtórzyć materiał i zdobyć brakujące ułamki wiedzy. Mogło się tak stać również dlatego, że w Europie miłowano okrągłe liczny, a setny dzień przed egzaminem uznano za ostatni moment wolności. Kojarzone jest to również z Napoleonem, który miał dokładnie tyle dni na to, aby odrestaurować cesarstwo. Pedagogowie bardzo lubią tę metaforę, a mniej pokornym i przykładającym się uczniom mówią, że ich przygoda z maturą może skończyć się tak, jak bitwa pod Waterloo. Momentu, w którym przyjdzie pisać egzamin obawiają się wszyscy licealiści, dlatego też istnieje szereg przesądów, które nierozerwalnie łączą się z tym wydarzeniem. Aby możliwe było ich magiczne wypełnienie się i wpłynęły w pożądany sposób na wyniki, dobrze wcześniej wprowadzić je w życie, a studniówka jest do tego najlepszą z możliwych okazją.

Zobacz również